Przejdź do treści

Ratownictwo medyczne to nowy kierunek studiów, który od roku akademickiego 2026/2027 uruchamia Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

O tym, dlaczego UKSW zdecydował się uruchomić ten kierunek właśnie teraz, jak będzie wyglądało praktyczne kształcenie przyszłych ratowników, czym studia będą wyróżniać się na tle innych uczelni oraz jakie perspektywy zawodowe czekają na absolwentów, rozmawiamy z dr. hab. n. med. Radosławem Sierpińskim, prof. ucz., Dziekanem Wydziału Nauk o Zdrowiu UKSW oraz dr. Jarosławem Chmielewskim, koordynatorem kierunku Ratownictwo medyczne.

Skąd decyzja o powołaniu kierunku właśnie teraz?

Dr hab. n. med. Radosław Sierpiński, prof. ucz., Dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu UKSW: Powołanie kierunku Ratownictwo medyczne jest naturalnym etapem rozwoju Wydziału Nauk o Zdrowiu UKSW i odpowiedzią na konkretne potrzeby systemu ochrony zdrowia. Od początku zakładaliśmy, że chcemy kształcić przede wszystkim profesjonalistów przygotowanych do realnej pracy z pacjentem. Ratownicy medyczni są dziś jedną z kluczowych grup zawodowych współczesnego systemu.

Zmienia się również sama rola ratownika medycznego. Nie możemy patrzeć na ten zawód wyłącznie przez pryzmat zespołu ratownictwa medycznego i działań podejmowanych w miejscu nagłego zdarzenia. Ratownik jest coraz częściej pełnoprawnym członkiem interdyscyplinarnego zespołu terapeutycznego – pracuje w szpitalach, SOR-ach, zespołach ratownictwa medycznego, zabezpieczeniu medycznym czy innych obszarach systemu ochrony zdrowia.

Chcemy przygotowywać absolwentów właśnie do tak rozumianej roli: samodzielnych, odpowiedzialnych, bardzo dobrze wyszkolonych praktycznie i potrafiących współpracować z lekarzami, pielęgniarkami oraz przedstawicielami innych zawodów medycznych.

Dr Jarosław Chmielewski, koordynator kierunku Ratownictwo medyczne: Moment uruchomienia kierunku nie jest przypadkowy. Ratownictwo medyczne w ostatnich latach bardzo dynamicznie się profesjonalizuje. Rosną zarówno kompetencje ratowników, jak i oczekiwania wobec nich. To zawód wymagający nie tylko znajomości procedur medycznych, ale także samodzielności, umiejętności szybkiej oceny sytuacji, podejmowania decyzji pod presją czasu i współpracy z całym zespołem terapeutycznym.

Dlatego chcemy stworzyć kierunek, na którym od początku student będzie rozumiał, że nie uczy się wyłącznie wykonywania określonych procedur. Uczy się przede wszystkim kompleksowej opieki nad pacjentem znajdującym się w stanie zagrożenia zdrowia lub życia – od pierwszego kontaktu, przez ocenę stanu pacjenta i działania ratunkowe, aż po bezpieczne przekazanie chorego do kolejnego etapu opieki.

Czym studia na UKSW będą wyróżniały się na tle innych uczelni kształcących ratowników medycznych?

Dr hab. n. med. Radosław Sierpiński, prof. ucz.: Przede wszystkim chcemy bardzo mocno postawić na praktyczny charakter kształcenia. W naukach o zdrowiu sama wiedza akademicka nie wystarcza. Absolwent musi potrafić zastosować ją przy konkretnym pacjencie, często w warunkach stresu, niepełnej informacji i presji czasu.

Drugim wyróżnikiem będzie interdyscyplinarność. Ratownik medyczny nie działa w próżni – jest częścią większego procesu terapeutycznego. Dlatego zależy nam, aby już podczas studiów nasi studenci uczyli się współpracy z przedstawicielami innych zawodów medycznych i poznawali funkcjonowanie całego systemu ochrony zdrowia.

Dr Jarosław Chmielewski: Chcemy odejść od modelu, w którym student najpierw przez długi czas zdobywa głównie wiedzę teoretyczną, a dopiero później próbuje przełożyć ją na praktykę. Praktyka powinna towarzyszyć mu od początku, a poziom trudności kolejnych scenariuszy powinien rosnąć wraz z wiedzą i doświadczeniem.

Duży nacisk będziemy kładli na nauczanie scenariuszowe. Student będzie musiał zebrać informacje, ocenić stan pacjenta, ustalić priorytety, podjąć decyzję i wykonać odpowiednie czynności, a następnie ocenić ich skuteczność. To znacznie bardziej przypomina późniejszą pracę zawodową niż nauka pojedynczych procedur w oderwaniu od sytuacji klinicznej.

Ważne będzie również kształcenie myślenia klinicznego. Ratownik powinien rozumieć, dlaczego podejmuje określone działanie, a nie tylko znać algorytm. Chcemy uczyć rozpoznawania stanów zagrożenia życia, różnicowania objawów, interpretacji podstawowych badań diagnostycznych i podejmowania decyzji w warunkach ograniczonego czasu.

Nie mniej istotna będzie praca zespołowa. Współczesne ratownictwo nie jest zawodem „samotnego bohatera”. Najlepsze efekty daje sprawnie działający zespół, w którym każdy zna swoją rolę, potrafi się komunikować i bierze odpowiedzialność za wspólny rezultat – bezpieczeństwo pacjenta.

Jakie możliwości praktycznego kształcenia i odbywania praktyk zawodowych otrzymają studenci?

Dr Jarosław Chmielewski: Ratownictwa medycznego nie można nauczyć się wyłącznie z podręcznika. Dlatego duża część procesu kształcenia będzie opierała się na ćwiczeniach praktycznych, symulacji medycznej oraz praktykach zawodowych.

Symulacja pozwala wielokrotnie przećwiczyć sytuacje, które w rzeczywistości zdarzają się stosunkowo rzadko, ale wymagają natychmiastowego i prawidłowego działania – między innymi nagłe zatrzymanie krążenia, ciężki uraz, wstrząs, niewydolność oddechową czy zdarzenia z wieloma poszkodowanymi.

Jednocześnie symulacja nie zastąpi kontaktu z prawdziwym pacjentem. Dlatego bardzo ważne będą praktyki w realnym środowisku systemu ochrony zdrowia. Student powinien poznać zarówno specyfikę ratownictwa przedszpitalnego, jak i pracę w strukturach szpitalnych.

Zależy nam, aby praktyki nie były jedynie formalnością wymaganą do zaliczenia programu. Powinny być integralną częścią budowania kompetencji zawodowych. Student ma stopniowo przechodzić od obserwowania i wykonywania podstawowych czynności do coraz bardziej samodzielnego działania pod nadzorem doświadczonych praktyków.

Jakie kompetencje – poza wiedzą medyczną – są dziś najważniejsze w pracy ratownika medycznego?

Dr hab. n. med. Radosław Sierpiński, prof. ucz.: Powiedziałbym: odpowiedzialność, komunikacja i umiejętność pracy zespołowej. Można posiadać bardzo dużą wiedzę medyczną, ale w sytuacji zagrożenia życia trzeba jeszcze potrafić szybko podejmować decyzje, komunikować je zespołowi i zachować koncentrację.

Bardzo ważna jest również empatia. Ratownik często spotyka pacjenta i jego rodzinę w jednym z najtrudniejszych momentów ich życia. Profesjonalizm oznacza więc nie tylko prawidłowe wykonanie procedury medycznej, ale również właściwe potraktowanie człowieka.

Dr Jarosław Chmielewski: Ratownik medyczny pracuje w szczególnych warunkach. Często ma bardzo mało czasu i ograniczoną ilość informacji, działa pod presją otoczenia, a konsekwencje podejmowanych decyzji mogą być niezwykle poważne.

Dlatego jedną z najważniejszych kompetencji jest umiejętność podejmowania decyzji. Nie chodzi o działanie impulsywne, ale o zdolność szybkiej analizy sytuacji, identyfikowania najważniejszych zagrożeń i wyboru właściwego postępowania.

Drugi element to komunikacja – zarówno wewnątrz zespołu medycznego, jak i z pacjentem oraz jego bliskimi. Umiejętność krótkiego i precyzyjnego przekazywania informacji ma w ratownictwie bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo.

Kolejna kwestia to odporność psychiczna i umiejętność funkcjonowania pod presją. Nie oznacza to braku emocji. Przeciwnie – dobry ratownik powinien być empatyczny, ale jednocześnie musi potrafić zachować zdolność racjonalnego działania w bardzo trudnych sytuacjach.

Będziemy również zwracali uwagę na kompetencje związane z przywództwem i współpracą. W zależności od sytuacji ratownik raz będzie liderem zespołu, a innym razem jego członkiem. Musi potrafić funkcjonować w obu tych rolach.

Chcemy więc kształcić nie tylko osoby, które wiedzą, co zrobić, ale przede wszystkim profesjonalistów, którzy wiedzą, jak podjąć decyzję, jak współpracować i jak wziąć za nią odpowiedzialność.

Jakie perspektywy zawodowe czekają absolwentów nowego kierunku Ratownictwo medyczne na UKSW?

Dr Jarosław Chmielewski: Podstawowym miejscem pracy pozostają oczywiście struktury Państwowego Ratownictwa Medycznego i szpitalne oddziały ratunkowe, ale współczesne możliwości zawodowe ratowników są znacznie szersze.

Ratownicy pracują również w innych jednostkach szpitalnych, transporcie medycznym, zabezpieczeniu medycznym wydarzeń, służbach mundurowych i strukturach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Ich kompetencje są potrzebne wszędzie tam, gdzie konieczna jest szybka ocena stanu pacjenta i podjęcie działań w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną zmianę. Ratownik medyczny staje się coraz silniej osadzony w ciągłości procesu terapeutycznego. Nie jest jedynie osobą, która przywozi pacjenta do szpitala. Jest profesjonalistą medycznym, który ocenia jego stan, rozpoczyna diagnostykę i leczenie, podejmuje określone interwencje, obserwuje ich skuteczność i przekazuje pacjenta kolejnemu zespołowi wraz z istotnymi informacjami klinicznymi.

Właśnie takiego myślenia o zawodzie chcemy uczyć na UKSW. Naszym celem jest absolwent, który po zakończeniu studiów będzie dobrze przygotowany do wejścia na rynek pracy, ale jednocześnie będzie rozumiał, że medycyna wymaga stałego rozwoju. Wytyczne się zmieniają, pojawiają się nowe technologie, metody diagnostyczne i modele organizacji opieki. Dobry ratownik medyczny musi więc pozostać uczniem przez całe swoje życie zawodowe.

Dr hab. n. med. Radosław Sierpiński, prof. ucz.: To zawód o bardzo dużym znaczeniu społecznym i systemowym. Absolwenci będą przygotowani do pracy w różnych elementach systemu ochrony zdrowia, a wraz z rozwojem kompetencji ratowników zakres możliwych ról zawodowych będzie się poszerzał.

Chciałbym jednak, aby absolwent UKSW wychodził z uczelni z czymś więcej niż dyplomem. Powinien mieć poczucie własnej roli w systemie i świadomość, że jest pełnoprawnym członkiem zespołu terapeutycznego, odpowiedzialnym razem z innymi profesjonalistami za bezpieczeństwo i jakość opieki nad pacjentem.

Chcielibyśmy, aby absolwenci UKSW byli rozpoznawalni dzięki połączeniu trzech elementów: bardzo dobrego przygotowania praktycznego, umiejętności samodzielnego myślenia klinicznego oraz kultury współpracy z całym zespołem terapeutycznym.

27 maja 2026